Clean Code considered harmful
Powinniśmy przestać zalecać niedoświadczonym programistom czytanie Clean Code
Prawie dokładnie sześć lat temu na łamach „Programisty” pojawił się mój artykuł „Jak clean jest Clean Code”, w którym polemizowałem z niektórymi postulatami wysuniętymi przez Roberta C. Martina. Upłynęło jednak trochę czasu, napisałem kilkadziesiąt, a może i kilkaset tysięcy linii kodu i moja niechęć wobec skrajnego – w niektórych przypadkach – podejścia Wujka Boba do pisania kodu jeszcze bardziej się wzmogła. Ściślej, stoję obecnie na stanowisku, że duża część proponowanych przez niego reguł jest nie tyle kontrowersyjna albo irytująco restrykcyjna, ale wręcz szkodliwa i że nie powinniśmy ich stosować ani tym bardziej proponować czeladnikom programistycznego fachu. Co ciekawe, nie jestem wcale z moją opinią odosobniony.